ponad 6 lat temu
Czy tylko Ja tak mam, że uwielbiam robić kupkę w pampersa, ale nienawidzę po tym sprzątać? kocham to uczucie ale jak przychodzi co do czego to najchętniej bym się obudził już z czystą pupą :D możecie opisać swoje historie z pampersami i właśnie numerem 2 np. na dworze lub ogólnie wasze odczucia :]
#kupka #pampers
Historie... chyba nie ma czego opowiadać. Jeśli robiłem to w domu. Tylko jak rodzice już poszli spać, albo nie było ich cały dzień w domu. No i z reguły... albo inaczej - najdłużej miałem na sobie pieluchę po zrobieniu dwójki moooże z 20-30 minut, gdzie z reguły to jest 5-10 minut. Fakt sprzątanie trochę (bardzo) zniechęca xD.
Ja lubię wszystko od samego początku aż do wymycia i przebrania. Nie lubię tylko jak mi się pobrudzi ubranie, więc raczej w tym nie siadam, chyba że kupka jest nie za duża i nie za rzadka. No i pewne napięcie też czuję przy zmianie pieluchy w publicznej toalecie, wiadomo jeden nieostrożny ruch i można mieć na przykład rękaw czy inną część garderoby w zawartości.
Miałem podobnie. Robiłem kupę w majtki i lubiłem z nią chodzić, jej ciepło i miękkość sprawiało niesamowitą przyjemność. Na końcu siadałem na niej i rozgniatałem w ubraniu. Sprzątania, mycia i prania było więc mnóstwo, ale i tak było warto. A bielizna zazwyczaj nie nadawała się już do kolejnego użytku. Ale bardzo lubię też być po drugiej stronie, kiedy ktoś przy mnie ma wpadkę, lub celowo załatwia się w ubranie lub pieluszkę. Wtedy lubię zaopiekować się taką osobą: przewinąć, przebrać, umyć itp.
@dirtymind Ja nawet bardziej wolę być "po drugiej stronie" i pomagać komuś po wpadce, czy to prawdziwej, czy celowej. I perspektywa radzenia sobie z kupą w tym wypadku mnie wcale nie odstrasza. Tak jak nie raz musiałem się jej pozbyć ze swojego ubrania, tak chętnie bym to zrobił dla innej osoby.
Na dworze nigdy, ale rano jak mam czas. Leżę sobie w łóżku z zasikanym pampkiem i czuje że mi się chce to nigdy nie potrafiłem się powstrzymać. Osobiście nie ukrywam że uwielbiam zrobić #2 przy sprzyjających okolicznościach. Potem prysznic obowiązkowo :p
Zgadzam się. Uwielbiam uczucie robienia kupki a potem rozgniatania i rozprowadzania po pupie.Potem jednak trzeba się umyć, co nie należy do najciekawszych zajęć.
Ja niestety nie miałam z tym jeszcze żadnego doświadczenia ale jestem pewna że to musi być wspaniałe uczucie gdy nie musisz trzymać i robisz do pampersa
Ja lubie tylko twarda duża kupkę, żadna rzadka która można sie pobrudzić bo jest dla mnie fuj. Najdłuższej w takim pampersie jestem z 10 minut i staram sie nie rozgnieść nic tylko właśnie czuć tego ze tak powiem sporego klocka hahha najlepsze jesy uczucie jak sie ciśnie i jak juz ten ładunek wychodzi a pampers staje sie nabrzmiały. Sprzątanie to najgorsza cześć ale ja akurat staram sie nie robić bałaganu bo nie lubie. Można popisac:)
Ja uwielbiam robić kupę w pampersa. Najlepiej jak już jest pełny. I wtedy usiąść i rozkoszować się ciepełkiem.