ponad 3 lat temu
#paczkomaty #inpost
Mam nadzieję, że ten post nie naruszy regulaminu- zamieszczam go ku przestrodze. Chciałabym zwrócić uwagę na usługi znanej firmy obsługującej paczkomaty. Być może to kwestia jednego kuriera w mojej okolicy, być może miałam pecha, być może szerszy problem tej firmy. W ostatnich tygodniach jakość usług tej firmy znacznie się pogorszyła. Zdarza się, że paczki nie docierają wcale lub docierają otwarte. Trzeba się mocno bujać żeby odzyskać wartość paczki (firma podobno ponosi odpowiedzialność tylko do 200 złotych- ograniczenie jest wpisane w regulaminie). Jak zgubią paczkę i oddadzą pieniądze to jeszcze nie ma wielkiej tragedii. Ale miałam bardziej nieprzyjemną sytuację. Paczka była w paczkomacie otwarta, zawartość na wierzchu, w ogóle w żaden sposób nie zabezpieczona. Na szczęście tym razem zamawiałam co innego niż pieluchy, ale gdyby pieluchy mi się wysypały z paczkomatu na ziemię to bym była bardzo zirytowana. Całkowity brak dyskrecji, bo wszyscy wokoło mogą zobaczyć zawartość paczki. Do tego jeśli pieluchy się posypią na ośnieżony lub ubłocony chodnik to raczej ich nie chciałabym zakładać w obawie o infekcję, a uprać ich też nie można. Paradowanie z paczką pieluch kupioną w aptece, a wyjmowanie otwartych pieluch z paczkomatu to dwie odrębne sytuacje. Jestem zbulwersowana tą sytuacją (niestety nie jedną). Dlatego proszę Was o opinie i wrażenia o innych firmach dostarczających paczki do automatów.
Wydaje mi się że to jest kwestia kuriera. Tak jak w każdej firmie są pracownicy lepsi i gorsi. Myślę, że powinnaś to zgłosić do InPost, wtedy będą mogli zareagować aby sytuacja w przyszłości się nie powtarzała.
Ja korzystam z paczkomatów od wielu lat i nigdy nie miałem problemu.
Jeden paczkomat na tysiące w kraju o niczym nie przesądza. Kwestia kto te paczki przerzuca. Niestety tak w przesyłkach jak i na lotnisku, czasem może się przydarzyć pech i trafi akurat na ciebie... dobrze znać regulaminy :)
Wydaje mi się, że miałaś po prostu pecha. Choć kiedyś zamawiałem jakąś koszulkę i rzeczywiście opakowanie było naderwane. Ale to raczej rzadkość. Albo zwyczajnie masz złośliwego kuriera 😅
Myślę, że dużo też zależy od tego jak osoba wysyłająca zabezpieczy przesyłkę.
Ale fakt i racja. Sytuacja mocno nie fajna
Różne paczkomaty (ale na tym samym osiedlu), różni nadawcy, zdarzenia w odstępie ok. 2 miesięcy. Jedna paczka perfidnie otwarta w stylu: sprawdzenie zawartości, po czym nikt nie pofatygował się jej zakleić nawet taśmą. To nie było przypadkowe uszkodzenie. Wyciągnęłam paczkę, wysypała się bielizna (biustonosz ląduje w błocie pośniegowym) pytanie co z zawartością paczki robił kurier? Obok mnie przypadkowa osoba oczekująca na odbiór paczki z tego samego paczkomatu. A jeśli naprawdę mam takie szczęście to idę skreślić 6 liczb na najbliższe losowanie .... Po prostu jestem tym zbulwersowana.
Ten sam kurier obsługuje raczej wszystkie paczkomaty w okolicy. Zgłosić do InPostu bo ja tego o swoim nie powiem jest dobrze, żadnych przykrości a sporo kursuje do paczkomatu. Ale swego czasu miałem problemy z kurierem jednej firmy i zgłoszenie pomogło 😉
Ja nigdy nie miałem problemu. Zawsze jak zamawiałem pieluchy to nigdy nic nie było otwarte/uszkodzone. Raz tylko jeden sprzedawca zawinął w przezroczysty strecz zamiast spakować w pudełko bądź owinąć czarnym. Dobrze że nikogo nie było obok.