Avatar

|-Julcia-|

ponad 3 lat temu

Cześć kochani 😉, dziś pierwszy raz odważyłam się wyjść z domu mając ubrana pieluszkę, uczucie bardzo ciekawe, lecz mam do was kilka pytań.

  1. Czy to normalne ze ciagle myśle że każdy wokół wie co mam ubrane?
  2. Mimo przyjemności czułam wstyd, głównie gdy już się zapełniała. Czy to normalne czy jakoś trzeba się nauczyć?
  3. Czy to możliwe ze ludzie wiedzieli by ze mam ubrana pieluszkę, dodam ze nie byłam ubrana obciśle.


#q&a

9
avatar
7grzech ponad 3 lat temu

Wszystko się zgadza. Za którymś razem poczujesz większą swobodę. Jeżeli masz luźne ubranie i nic ci nie odstaje nic się nie bój, a myślę że nutka adrenaliny jest w to wpisna

avatar
Sassypillowtalk ponad 3 lat temu

To Twoje początki. Myśli tego typu są normalne. Z czasem przeminął tylko musisz zwracać uwagę na to czy wszystko odbywa się w zgodzie z Tobą.

avatar
Kubaab ponad 3 lat temu

Myślę że nikomu nie przyjdzie do głowy ze masz pieluszkę;)

avatar
k1i9n8g8a ponad 3 lat temu

najlepiej o tym nie myśleć muzyka w słuchawkach i spacer przed tobą :)

avatar
lol320241612 ponad 3 lat temu

Raczej nic nie widzieli 😉

avatar
kolorowytatus ponad 3 lat temu

Gratulacje 🎉 oby tak dalej! Przełamywanie barier zawsze buduje ☺️

avatar
Kopytko ponad 3 lat temu

Hej, gratuluję odwagi :)

  1. Tak, bo najpewniej jest to stresująca sytuacja dla Ciebie i boisz się co ludzie powiedzą, ale luzik, raczej nikt nie zwróci uwagi.
  2. Zależy jaki to był wstyd, z czego wynikał
  3. Na 99% jak się przeglądasz w lustrze i nie widzisz to inni też nie zobaczą, chyba że w pozach jak schylanie się czy na biodrach jak ubranie odsłoni pieluchę

avatar
WojciechABDL ponad 3 lat temu

Spokojnie to wszystko kwestia przyzwyczajenia. Spróbujesz kolejny i kolejny raz i wszystko będzie ok :)

Pamiętam jak kiedyś siedziałem w domu w pieluszce i poszedłem wynieść śmieci. Nic by nie było dziwnego, gdyby nie fakt, że nie pomyślałem, że wychodzę z pieluszką na pupie. I co, wiadomo... Totalnie niespodziewane spotkanie ze znajomą z dawnych lat. Staliśmy dobre 40 min i rozmawialiśmy. A ja w końcu zapomniałem, że jestem w pieluszce :)