ponad 5 lat temu
Ostatnie kilka dni dało mi popalić... Problemy rodzinne, klapa w pracy... Chyba nigdy nie byłem tak przybity jak ostatnio. Ale zrozumiałem jedno. Rodzina, choćby nie wiem jak zła, jest zawsze rodziną. Pamiętajcie o tym Maluchy w chwilach, kiedy życie daje Wam w kość. Na rodzinę zawsze możecie liczyć. Rodzina zawsze Wam pomoże. I Wy też wspierajcie swoją rodzinę. Przyleciałem do Polski na kilka dni myśląc, że jak zwykle będziemy się kłócić i rzucać oskarżeniami, ale trudne chwile jednoczą ludzi. Dziś czas wracać do domu. Polska jednak jest pięknym krajem i nogdzie nie będę się czuł tak w domu jak tutaj. A Wam Maluszki, życzę uśmiechu na ustach na co dzień i mam nadzieję, że nawet jeśli tylko przez to forum, będziemy utrzymywac kontakt z niektórymi z Was, lub nawet napotkam tu kogoś kto obejmie moje serduszko i będzie miał odwagę powiedzieć na głos "Tatusiu"🥰
#pozegnanie ale nie takie do końca
#ddlg
#goodbye Polsko
To przykre, ale wydaje mi się, że to lekko przesadzone. Jasne, są rodziny jednoczące się w ciężkich chwilach. Ale są też rodziny wbijające ostatni gwóźdź do trumny. Bardzo się cieszę, że udało się Panu spędzić miło czas w domu rodzinnym. Wydaje mi się natomiast, że jest sporo osób, dla których rodzina nie robi nic, nawet w trudnych momentach. Dla takich osób ten post może być bardzo ciężki. Choć mam szczerą nadzieję, że nikt z tu obecnych z tego powodu nie cierpi.
Tak czy inaczej, życzę milutkiego dnia! :3
@Wruu kiedyś myślałem tak jak Ty. Moja rodzina nigdy nie była idealna ale chociaż w tej jednej chwili mogłem poczuć, że jednak rodzina jest rodziną
@letmespoilyou Ja to rozumiem i nie neguję Pana sytuacji. Po prostu zwracam uwagę, że bywa gorzej. Dużo gorzej. Wydaje mi się, że bardzo krzywdzącym może być powiedzenie osobie, którą rodzina krzywdzi od lat, że w sumie to on może na nią liczyć. Jak? Tego nie wie nikt. Ludzie uciekają od przemocy, ratują się przed zejściem na dno. A na koniec dostają pozew o alimenty od pijaka, który całe dzieciństwo bił, a lodówka zawsze była pusta. Myślę, że w takiej sytuacji nawet nieporozumieniem jest nazywanie takiego człowieka rodziną. Dlatego uważam, że to jest za mocna generalizacja. Choć rozumiem, z czego może wynikać.
Tu się muszę zgodzić, punkt patrzenia zależy od punktu siedzenia. Mając dobre relacje z rodziną, a przeciętne, lub nawet nie za dobre ciężko nam pojąć potem, że niektórzy mogą mieć, aż tak złe. Wiele jest przypadków jak np rodzina wyrzucała dzieci z domu w dniu 18 urodzin, o gorszych rzeczach czasem lepiej nie wspominać. Takie osoby na wparcie rodziny nie mają co liczyć.
@Paweł96
Mój kolega tak skończył. Dosłownie parę dni po urodzinach zobaczył walizki za drzwiami. Do dzisiaj matka się nim za bardzo nie interesuje, a już na pewno nie przejmuje. Kolejny facet, kolejny dzieciak. Inny kolega podobnie jak we wpisie @Wruu - dzień w dzień flaszka na stole, a na obiad batoniki za kasę od babci. Ludzie mają w domach naprawdę rózne sytuację, także rodzina to nie zawsze rodzina.
@letmespoilyou Bardzo się cieszę, że jakoś dogadujesz się z rodziną. Ja osobiście nie mam ze swoją zbyt dobrych relacji z uwagi na ich brak tolerancji względem mojej osoby jak również kilku innych czynników.
@Marek sytuacja w domu zmusiła mnie właśnie do wyjazdu za granicę. Nie utrzymywałem kontaktu z rodzeństwem odkąd nasze drogi się rozeszły. Jednak w tak trudnej chwili jak teraz potrafiliśmy się spotkać i porozmawiać pomimo wszystkich waśni które między nami były. Nie mówię, że każdy ma idealną rodzinę. Nie musi to być nawet bliska rodzina. Ale życzę Wam żeby ktoś o Was myślał i żebyście mogli kogoś traktować jak rodzinę 🤗